Mazury 2011
3-6 sierpnia

Okolice Rucianego-Nidy bardzo nam się podobają, więc w tym roku ponownie tam zagościliśmy. Właśnie to miasto było naszą bazą noclegową, z której wyruszaliśmy na przepiękne mazurskie trasy rowerowe.


Uczestnicy
Tomasz Radulewicz
Tomasz Rylski

Statystyka
Czas trwania: 3 dni

Łączny dystans: 150 km

Nocleg: Ruciane-Nida Ośr. Turystyki Wodnej PTTK "U Andrzeja"

Zdarzenia: dwukrotnie przebita dętka
opis trasy
Dzień 1  (49 km)
Szczytno - Jerutki - Świętajno - Kolonia - Spychowo - Ruciane-Nida

W tym roku zrezygnowaliśmy z bezpośredniego dojazdu rowerami z Olsztyna do Rucianego-Nidy. Wybraliśmy wariant dotarcia szynobusem do Szczytna i stamtąd wyruszenia na trasę rowerową.
Etap wiódł w większości po terenie Puszczy Piskiej i trzeba przyznać, że okoliczności takiej przyrody bardzo nam odpowiadają. Puszcza urzeka swoją dzikością, spokojem i ciszą - ciszą, którą tam właśnie można usłyszeć.
Trasę ze względu na niedużą ilość kilometrów przejechaliśmy dość szybko. W Nidzie więc zameldowaliśmy się wczesnym popołudniem. Namiot już tradycyjnie rozłożyliśmy w Ośrodku Turystyki Wodnej PTTK "U Andrzeja".

Dzień 2  (58 km)
Ruciane-Nida - Wejsuny - Końcewo - Niedźwiedzi Róg - Snopki - Pisz - Wąglik - Jabłoń - Wiartel - Szeroki Bór - Ruciane-Nida

Tego dnia udaliśmy się w stronę jeziora Śniardwy. Pierwszy postój był, w pięknie usytuowanej nad brzegami Śniardw, miejscowości Niedźwiedzi Róg. Kto był ten wie, że widoki, cytując klasyka, są tam "przecudnej urody". Jadąc dalej, zagłębiliśmy się w lasy Puszczy Piskiej i obraliśmy kierunek na Pisz. Samo miasto chyba trochę omijane przez turystów, jednak zadbane i na nas zrobiło pozytywne wrażenie.
Droga powrotna do Rucianego-Nidy to ponowny przejazd przez lasy puszczy, zachwycanie się przyrodą, zwiedzanie miejscowości, łatanie dętki przebitej w dwóch miejscach, taka normalka.

Dzień 3  (43 km)
Ruciane-Nida - Osiniak-Piotrowo - Wojnowo - Zgon - Krutyń - Ukta - Ruciane-Nida

A trzeciego dnia wyczytaliśmy w przewodniku, że warto pojechać do Wojnowa, gdzie w malowniczo położonej wsi znajduje się mała cerkiew drewniana z lat 1922 - 1927 oraz klasztor staroobrzędowców z 1847 r. Zachęceni udaliśmy się więc w to miejsce.
Cerkiew jest bardzo ciekawa, szczególnie z zewnątrz. Wnętrze, nie wiem, czy to dobre stwierdzenie - dość nowoczesne, ale też ładne. Następnie pojechaliśmy na drugi koniec wsi, aby zwiedzić klasztor. Tu jednak znowu przydarzyła nam się niespodzianka w postaci przebitej dętki, więc ze względu na stracony czas i dalszą drogę, którą musieliśmy jeszcze przebyć, to miejsce obejrzeliśmy dość pobieżnie. Opuściliśmy je jednak z pozytywnymi odczuciami. Następna część trasy prowadziła wzdłuż brzegów Jeziora Mokre. Ocena tego odcinaka 10/10. Piękne widoki, czyste jezioro, czyli same superlatywy. Kolejna miejscowość, którą odwiedziliśmy, to Krutyń - znana dla wielu ze względu na spływy kajakowe rzeką Krutynią. Wiadomo, wielu turystów, więc długo tu nie gościliśmy i udaliśmy się w drogę powrotną do Rucianego-Nidy.

Podsumowania jako takiego nie będzie, bo to kolejny nasz wyjazd na Mazury, o których można pisać i pisać. Najlepiej jednak tu przyjechać samemu, oczywiście rowerem i z tej perspektywy zachwycać się pięknem tego regionu.

Fotorelacja:


Tomasz Radulewicz

« powrót | TRASY